Jakie macie zdanie o walutowych kredytach hipotecznych? Warto ryzykować w niższe oprocentowanie i marże kosztem wahań kursowych? W kredytach w złotówkach mamy jeszcze dodatek od państwa, chyba nazwany "rodzina na swoim" gdzie dodatkowo przez jakiś czas dostajemy jakiś dodatek do kredytu (mniejsze raty). Nie za bardzo się na tym znam, może ktoś coś w tym temacie dopisze.
Wiesz, ale z tego co mi wiadomo to nie każdy może skorzystać z tego programu o którym piszesz. Mój znajomy ma kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich i jak na razie mówi, że mu się to bardzo opłaca. Ja nie mam kredytu w ogóle więc w temacie nie jestem do końca.
Gkeb zgadza się, ale tak jak pisze Tobruku,program"rodzina na swoim" nie jest dla wszystkich, z tego co mi wiadomo trzeba być małżeństwem...a co do obcej waluty, wszystko zależy od okresu w jakim bierzemy ten kredyt, po prostu przed wzięciem najlepiej zobaczyć kursy walut lub ewentualnie poradzić się kogoś kto się na tym zna
Chyba tak. Na pewno w programie "rodzina na swoim" kredyt przyznawany jest na nowy dom lub mieszkanie. Nie da się w taki sposób sfinasować zakupu na rynku pierwotnym.
(30.03.2010 21:39 )gkeb napisał(a): [ -> ]Nie da się w taki sposób sfinasować zakupu na rynku pierwotnym.
Rozumiem że chodziło o to, że
kredyt hipoteczny z programu "Rodzina na swoim" można wykorzystać jedynie na zakup na rynku pierwotnym, a więc nie można na rynku WTÓRNYM?
Program Rodzina na Swoim w obejmuje rynek i wtórny i pierwotny, jednak różnią się róznią się współczynniki służące do obliczania maksymalnej wartości nieruchomości , w przypadku rynku wtórnego jest to 0,8 , a dla rynku pierwotnego 1,0.
wg mnie nie warto ryzykować. ostatnio widać było to najlepiej, jak były skoki walut. frank dotąd uważana była za jedną z najbardziej stabilnych walut na świecie, a jak potrafiła zaskoczyć
