<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Ogólnotematyczne - Nowy York]]></title>
		<link>http://www.razzle.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum Ogólnotematyczne - http://www.razzle.pl]]></description>
		<pubDate>Fri, 10 Sep 2010 12:03:46 +0200</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Sklep "U Marksa."]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1377.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 21:33:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1377.html</guid>
			<description><![CDATA[Tłusty, niski murzyn o komunistycznych przekonaniach założył sklep wielobranżowy. Pancerze, bronie, żarcie, elektronika, mechaniczne części - co chcesz. Wynajmuje dziesięciu ochroniarzy, którzy cały czas bacznie obserwują budynek. Policjanci również dość często zajeżdżają w te okolicę aby upewnić się czy wszystko w porządku. Z zewnątrz budynek to dawne szalety miejskie. W środku natomiast widzimy jedno biurko i właściciela. Klienci pytają się o towar, Marks podaje cenę, znika w drzwiach znajdująch się za nim i podaje przedmiot. Każdy zakup bądź sprzedaż wygląda tak samo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tłusty, niski murzyn o komunistycznych przekonaniach założył sklep wielobranżowy. Pancerze, bronie, żarcie, elektronika, mechaniczne części - co chcesz. Wynajmuje dziesięciu ochroniarzy, którzy cały czas bacznie obserwują budynek. Policjanci również dość często zajeżdżają w te okolicę aby upewnić się czy wszystko w porządku. Z zewnątrz budynek to dawne szalety miejskie. W środku natomiast widzimy jedno biurko i właściciela. Klienci pytają się o towar, Marks podaje cenę, znika w drzwiach znajdująch się za nim i podaje przedmiot. Każdy zakup bądź sprzedaż wygląda tak samo.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kanały.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1376.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 20:57:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1376.html</guid>
			<description><![CDATA[Wielkie rury, a znich bijący ogromny, szary dym. Z ich wnętrza wychodzą mutanty i maszyny. Dlatego praktycznie cały czas czujnie stoi przy nich wóz straży pożarnej, który zamiast armatki wodnej ma na dachu miotacz ognia. Eksterminacja pełną gębą.<br />
Rzadko kto zapuszcza się do kanałów. Bo w sumie, po co? Istnieją nieliczni, którzy szmuglują tamtędy narkotyki i ludzie pragnących uciec z miasta przed wymiarem sprawiedliwości. Taka wyprawa jest jednak strasznie niebezpieczna. Jeśli nawet ktoś uchroni się przed mutantami, wypatroszy maszyny, przeżyje trujące opary to powstrzymają go myślące szczury. Co to sa te myślące szczury? Trzeba popytać w barach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wielkie rury, a znich bijący ogromny, szary dym. Z ich wnętrza wychodzą mutanty i maszyny. Dlatego praktycznie cały czas czujnie stoi przy nich wóz straży pożarnej, który zamiast armatki wodnej ma na dachu miotacz ognia. Eksterminacja pełną gębą.<br />
Rzadko kto zapuszcza się do kanałów. Bo w sumie, po co? Istnieją nieliczni, którzy szmuglują tamtędy narkotyki i ludzie pragnących uciec z miasta przed wymiarem sprawiedliwości. Taka wyprawa jest jednak strasznie niebezpieczna. Jeśli nawet ktoś uchroni się przed mutantami, wypatroszy maszyny, przeżyje trujące opary to powstrzymają go myślące szczury. Co to sa te myślące szczury? Trzeba popytać w barach.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stadion.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1375.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 20:52:26 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1375.html</guid>
			<description><![CDATA[Nawet cholerny stadion nie uchował się przed bombami. Ludzie jednak dla rozrywki odgarnęli wielką połać ziemi, zasypali piachem, obili wokoło wielkim metalowym murem, wypromowali kilka zawodników i tak powstały wyścigi samochodowe odbywające się właśnie w tym miejscu. Nie wolno ich jednak mylić z wyścigami w Detroit. Tutaj zawody są honorowe i szlachetne, a uczestnicy uczciwi. Bynajmniej w miarę...<br />
Można oczywiście obstawiać zakłady i jest to jedyny dopuszczalny hazard w mieście. Przy wejściu zabierana jest broń by nie doszło do kłótni. Wszytskiego pilnują funkcjonariusze policji oraz ochroniarze poszczególnych osobistości. Wbrew wszytskiemu wielu magnatów z całego kraju przybywa tutaj, aby poczuć choć trochę determinacji NY, a stadion, a zwłaszcza jego zaplecze, to wymarzone miejsce na dobijanie targów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nawet cholerny stadion nie uchował się przed bombami. Ludzie jednak dla rozrywki odgarnęli wielką połać ziemi, zasypali piachem, obili wokoło wielkim metalowym murem, wypromowali kilka zawodników i tak powstały wyścigi samochodowe odbywające się właśnie w tym miejscu. Nie wolno ich jednak mylić z wyścigami w Detroit. Tutaj zawody są honorowe i szlachetne, a uczestnicy uczciwi. Bynajmniej w miarę...<br />
Można oczywiście obstawiać zakłady i jest to jedyny dopuszczalny hazard w mieście. Przy wejściu zabierana jest broń by nie doszło do kłótni. Wszytskiego pilnują funkcjonariusze policji oraz ochroniarze poszczególnych osobistości. Wbrew wszytskiemu wielu magnatów z całego kraju przybywa tutaj, aby poczuć choć trochę determinacji NY, a stadion, a zwłaszcza jego zaplecze, to wymarzone miejsce na dobijanie targów.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ratusz.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1373.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:36:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1373.html</guid>
			<description><![CDATA[Nowy York to jedyne miasto w swoim rodzaju na terenie całych zrujnowanych Stanów Zjednoczonych. Absolutnie nigdzie indziej nie ma takiej determinacji by podnieść kraj na nogi. Zaczął to stary Colins, teraz dzieło przejął jego syn - Paul Colins. Ogłosili się prezydentami, a ludzie ich poparli. Niestety prezydent to funkcja lekko zdeformowana. Bardziej nadała by się nazwa dyktator, albo cesarz. Albowiem Colins trzyma władzę i żelazną ręką sprawuje rządy. Jego oficjalna siedziba ma miejsce w Empire State Building, który jakimś cudem nie został naruszony. Nikt prócz osobistej ochrony prezydenta jak i niego nie wie co jest w głębi placówki. Z zewnątrz widać jedynie, że na każdym piętrze, w co trzecim oknie siedzi snajper i czujnie obserwuje okolice. Przed drzwiami stoi czołg i pełno samochodów policji. Wszędzie roi się od funkcjonariuszy oraz żołnierzy. Całość otoczona jest przez betonowy mur. Absolutnie nikt nie ma tam wstępu prócz dwóch czołowych naukowców. Alexa Potela i Marii Claster.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nowy York to jedyne miasto w swoim rodzaju na terenie całych zrujnowanych Stanów Zjednoczonych. Absolutnie nigdzie indziej nie ma takiej determinacji by podnieść kraj na nogi. Zaczął to stary Colins, teraz dzieło przejął jego syn - Paul Colins. Ogłosili się prezydentami, a ludzie ich poparli. Niestety prezydent to funkcja lekko zdeformowana. Bardziej nadała by się nazwa dyktator, albo cesarz. Albowiem Colins trzyma władzę i żelazną ręką sprawuje rządy. Jego oficjalna siedziba ma miejsce w Empire State Building, który jakimś cudem nie został naruszony. Nikt prócz osobistej ochrony prezydenta jak i niego nie wie co jest w głębi placówki. Z zewnątrz widać jedynie, że na każdym piętrze, w co trzecim oknie siedzi snajper i czujnie obserwuje okolice. Przed drzwiami stoi czołg i pełno samochodów policji. Wszędzie roi się od funkcjonariuszy oraz żołnierzy. Całość otoczona jest przez betonowy mur. Absolutnie nikt nie ma tam wstępu prócz dwóch czołowych naukowców. Alexa Potela i Marii Claster.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szpital.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1372.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:28:15 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1372.html</guid>
			<description><![CDATA[Szpital powstał w miejscu do tego przeznaczonym, czyli wlaśnie w dawnym szpitalu. Budynek nie został zniszczony podczas bombardowania, ale nadgryzł go ząb czasu i złodzieje. Udało się jednak zebrać lekarzy, sprzęt medyczny z okolic i tada. Pacjenci to najczęściej funkcojariusze albo strażacy. Pomoc jest udzielana za darmo. <br />
Placówka jest całkiem dobrze obstawiona wszakże stanowi łakomy kąsek. Można do niej dostać się jedynie przez główne wejście. Zabierana jest tam broń i składowana w depozycie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szpital powstał w miejscu do tego przeznaczonym, czyli wlaśnie w dawnym szpitalu. Budynek nie został zniszczony podczas bombardowania, ale nadgryzł go ząb czasu i złodzieje. Udało się jednak zebrać lekarzy, sprzęt medyczny z okolic i tada. Pacjenci to najczęściej funkcojariusze albo strażacy. Pomoc jest udzielana za darmo. <br />
Placówka jest całkiem dobrze obstawiona wszakże stanowi łakomy kąsek. Można do niej dostać się jedynie przez główne wejście. Zabierana jest tam broń i składowana w depozycie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Komisariat.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1371.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:24:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1371.html</guid>
			<description><![CDATA[Na prawdę ciężko uwierzyć, że ktoś mógł tego dokonać, ale udało się. W Nowym Yorku funkcjonuje policja i jest niesamowicie skuteczna. Wynika to z faktu, że ma dostęp do przedwojennych zaspasów broni i sprzętu. Jeżdżą opancerzonymi ciężarówkami z zamontowanymi działami na dachach. Przeciętny glina wygląda mniej więcej tak: ciemny strój, kamizelka kuloodporna i karabin w dłoniach. Jeśli chodzi o mniejsze jednostki to poruszają się one w Jeepach. Można odnieść wrażenie, iż NY to państwo policyjne.<br />
Sam budynek to, o dziwo, dawna poczta. Wypełniona po brzegi zabieganymi ludźmi i więźniami. Zbudowano również prowizoryczne cele.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Na prawdę ciężko uwierzyć, że ktoś mógł tego dokonać, ale udało się. W Nowym Yorku funkcjonuje policja i jest niesamowicie skuteczna. Wynika to z faktu, że ma dostęp do przedwojennych zaspasów broni i sprzętu. Jeżdżą opancerzonymi ciężarówkami z zamontowanymi działami na dachach. Przeciętny glina wygląda mniej więcej tak: ciemny strój, kamizelka kuloodporna i karabin w dłoniach. Jeśli chodzi o mniejsze jednostki to poruszają się one w Jeepach. Można odnieść wrażenie, iż NY to państwo policyjne.<br />
Sam budynek to, o dziwo, dawna poczta. Wypełniona po brzegi zabieganymi ludźmi i więźniami. Zbudowano również prowizoryczne cele.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Port.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1370.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:16:48 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1370.html</guid>
			<description><![CDATA[Chociaż woda jest skażona jak cholera i żyją w niej stwory nie z tej ziemii ludzie lubią jeszcze wsiąść na pokład i płynąć za horyzont. Ale przecież gdzieś trzeba zostawić statek po powrocie do portu. Pobierana jest oczywiście stosowna opłata, nie obywa się również bez kontroli i przeszukiwania łajby metr po metrzem. <br />
Sam port to jedynie trzy miejsca do dokowania i wąski pas nabrzeżny oraz mały budyneczek gdzie urzęduje Borys Waltz. Reszta to niestety gruzy jak w całym powjennym świecie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Chociaż woda jest skażona jak cholera i żyją w niej stwory nie z tej ziemii ludzie lubią jeszcze wsiąść na pokład i płynąć za horyzont. Ale przecież gdzieś trzeba zostawić statek po powrocie do portu. Pobierana jest oczywiście stosowna opłata, nie obywa się również bez kontroli i przeszukiwania łajby metr po metrzem. <br />
Sam port to jedynie trzy miejsca do dokowania i wąski pas nabrzeżny oraz mały budyneczek gdzie urzęduje Borys Waltz. Reszta to niestety gruzy jak w całym powjennym świecie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Hotel "Tost".]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1369.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:11:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1369.html</guid>
			<description><![CDATA[Z zewnątrz budynek wygląda jak akwarium. Nie dlatego, że twórca miał koncepcje okrągłej bryły, lecz z powodu zawalenia się boków konstrukcji pod właśnie okrągłymi kątami. Aby jednak goście nie wypadali przez dziury w ścianach obudowano to wszytsko metalowymi płytami.<br />
Wchodzi się przez obrotowe drzwi, niestety pozbawione już szkła. Gości wita zniszczona posadzka i dwie pary schodów przyległych do dwóch przeciwległych ścian pomiędzy którymi znajduje się biurko. Przy nim natomiast siedzi wysoka, stara kobieta w brudnym, wymiętolonym ubraniu. Nie wydaje się zbytnio podniecona z faktu, że musi tu przebywać, ale dzielnie spełniła swoje zadanie. <br />
Sam hotel słynie z dobrej reputacji. Nie odbywają się tam żadne burdy, rzadko kiedy ktoś ginie. Ceny również są przystępne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Z zewnątrz budynek wygląda jak akwarium. Nie dlatego, że twórca miał koncepcje okrągłej bryły, lecz z powodu zawalenia się boków konstrukcji pod właśnie okrągłymi kątami. Aby jednak goście nie wypadali przez dziury w ścianach obudowano to wszytsko metalowymi płytami.<br />
Wchodzi się przez obrotowe drzwi, niestety pozbawione już szkła. Gości wita zniszczona posadzka i dwie pary schodów przyległych do dwóch przeciwległych ścian pomiędzy którymi znajduje się biurko. Przy nim natomiast siedzi wysoka, stara kobieta w brudnym, wymiętolonym ubraniu. Nie wydaje się zbytnio podniecona z faktu, że musi tu przebywać, ale dzielnie spełniła swoje zadanie. <br />
Sam hotel słynie z dobrej reputacji. Nie odbywają się tam żadne burdy, rzadko kiedy ktoś ginie. Ceny również są przystępne.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Knajpa "Smocza strzała."]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1368.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:02:15 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1368.html</guid>
			<description><![CDATA[Każdy mniej zamożny "turysta" kieruje swoje kroki właśnie tutaj. Na wejściu wita go potężny jak dąb ochroniarz o przezwisku "Młot". Lustruje każdego czujnym spojrzeniem. Jeśli uzna, iż ktoś jest podejrzany od razu go nie wpuszcza. Lojalny do granic możliwości swojemu przełożonemu. Kiedy uda się już wejść pierwsze co się czuje to ostry zapach alkoholu i tytoniu. Dalej, jak już oczy przebiją się przez chumrę dymu unoszącą się w powietrzu, widać brązowe półkole przy ścianie naprzeciw. To właśnie jest lada, a za nią szafa pełna trunków. W tle widać jeszcze drzwi na zaplecze.<br />
Na lewo od wejścia znajduje się małe wzniesienie dla striptizerek. W kątach prostokątnego pomieszczenia stoją okrągłe stoły. Przeważnie siedzą przy nich ludzie wszelkiej maści. Wszyscy jednak znają stałego klienta Skroga, który niesamowicie lubi grać w karty z nowo przybyłymi. Do tego jest strasznie uczciwy.<br />
 Bar prowadzony jest przez młodego mężczyznę imieniem Patrick. Niewysoki, wiecznie z okularami na nosie, oraz swoim spojrzeniem gada. Szczególnie upodobał sobie rozpijanie gości tylko po to by Młot ich sprał. Pełni także funkcję barmana.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Każdy mniej zamożny "turysta" kieruje swoje kroki właśnie tutaj. Na wejściu wita go potężny jak dąb ochroniarz o przezwisku "Młot". Lustruje każdego czujnym spojrzeniem. Jeśli uzna, iż ktoś jest podejrzany od razu go nie wpuszcza. Lojalny do granic możliwości swojemu przełożonemu. Kiedy uda się już wejść pierwsze co się czuje to ostry zapach alkoholu i tytoniu. Dalej, jak już oczy przebiją się przez chumrę dymu unoszącą się w powietrzu, widać brązowe półkole przy ścianie naprzeciw. To właśnie jest lada, a za nią szafa pełna trunków. W tle widać jeszcze drzwi na zaplecze.<br />
Na lewo od wejścia znajduje się małe wzniesienie dla striptizerek. W kątach prostokątnego pomieszczenia stoją okrągłe stoły. Przeważnie siedzą przy nich ludzie wszelkiej maści. Wszyscy jednak znają stałego klienta Skroga, który niesamowicie lubi grać w karty z nowo przybyłymi. Do tego jest strasznie uczciwy.<br />
 Bar prowadzony jest przez młodego mężczyznę imieniem Patrick. Niewysoki, wiecznie z okularami na nosie, oraz swoim spojrzeniem gada. Szczególnie upodobał sobie rozpijanie gości tylko po to by Młot ich sprał. Pełni także funkcję barmana.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Punkt kontrolny.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1367.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 15:50:08 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1367.html</guid>
			<description><![CDATA[Jakbyś nie pchał swego dupska do stolicy zawsze, powiadam zawsze, musisz najpierw przejść przez punkty kontrolne. Jest to nic innego jak miejsce na autostradzie, moście, albo przy porcie. Zwykle budynek otoczony pancernymi samochodami i masą uzbrojonych ludzi. Każdy przyjezdny musi podać powód przyjazdu, jeśli ma nieprzyjazną gębę oddać broń i odczekać cholernie długo w kolejce. A jeżeli masz auto to będziesz czekał jeszcze dłużej bo muszą je przeszukać. Zwykle panuje w tych miejscach straszny ruch więc nie dziw, że czasami jakś szajbus z Salt Lake się tam wysadza w imię Boga... A, i jeśli wieziesz ze sobą narkotyki nie licz na wstęp chyba, że masz jakąś dobrą skrytkę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jakbyś nie pchał swego dupska do stolicy zawsze, powiadam zawsze, musisz najpierw przejść przez punkty kontrolne. Jest to nic innego jak miejsce na autostradzie, moście, albo przy porcie. Zwykle budynek otoczony pancernymi samochodami i masą uzbrojonych ludzi. Każdy przyjezdny musi podać powód przyjazdu, jeśli ma nieprzyjazną gębę oddać broń i odczekać cholernie długo w kolejce. A jeżeli masz auto to będziesz czekał jeszcze dłużej bo muszą je przeszukać. Zwykle panuje w tych miejscach straszny ruch więc nie dziw, że czasami jakś szajbus z Salt Lake się tam wysadza w imię Boga... A, i jeśli wieziesz ze sobą narkotyki nie licz na wstęp chyba, że masz jakąś dobrą skrytkę.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lotnisko.]]></title>
			<link>http://www.razzle.pl/thread-1366.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 15:44:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://www.razzle.pl/thread-1366.html</guid>
			<description><![CDATA[Lotnisko, albo to co z niego zostało, jest jednym z głównych miejsc w NY. Pas startowy został sprzątnięty tak więc samoloty ( o ile ktoś jeszcze umie prowadzić takową maszynę) mogą spokojnie lądować. Terminal jest w połowie zawalony, a w połowie opanowany przez wojsko. Obcy, cywile, a nawet policjanci nie mają prawa wstępu. Jedynie sam Prezydent i jego ludzie mają tam dostęp. Cóż się kryje w tym budynku? Plotki głoszą, że właśnie tam zbudowno jeszcze przed wojną bunkier jednak nikt się nie zdołał uratować, a młody Colins - bo tak zwie się samozwańczy prezydent USA - ma tam kwaterę. Inna plotka głosi, że znaleziono dawnego Boinga i po prostu bronią go przed potencjalnymi najemnikami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Lotnisko, albo to co z niego zostało, jest jednym z głównych miejsc w NY. Pas startowy został sprzątnięty tak więc samoloty ( o ile ktoś jeszcze umie prowadzić takową maszynę) mogą spokojnie lądować. Terminal jest w połowie zawalony, a w połowie opanowany przez wojsko. Obcy, cywile, a nawet policjanci nie mają prawa wstępu. Jedynie sam Prezydent i jego ludzie mają tam dostęp. Cóż się kryje w tym budynku? Plotki głoszą, że właśnie tam zbudowno jeszcze przed wojną bunkier jednak nikt się nie zdołał uratować, a młody Colins - bo tak zwie się samozwańczy prezydent USA - ma tam kwaterę. Inna plotka głosi, że znaleziono dawnego Boinga i po prostu bronią go przed potencjalnymi najemnikami.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>