Akcja gry rozgrywa się po masakrze nuklearno/chemicznej wywołaną przez zbuntowaną maszynę - Molocha - na terenie Stanów Zjednoczonych. Mamy rok 2054, a wojna wybuchła w 2020. Cała cywilizacja upadła. Ludzie są wrogo do siebie nastawieni, powstało pełno gangów i (nie mniej niebezpiecznych) sekt religijnych. Nie wolno zapomnieć jeszcze o mutantach tworzonych przez Molocha. Do tego wszystkiego Stany to jedna wielka radioaktywna pustynia, wszędzie pełno chorób i zniszczenia. Tylko na samym południu kontynentu zaczyna powoli wdzierać się Neuodżungla. Trujące rośliny itp. itd. O ile życie na południu kontynentu można nazwać "normalnym" to na północy toczone są walki z maszynami. Moloch nie atakuje w głąb kontynentu wszędzie naraz. Ta maszyna konsekwentnie posuwa się metr po metrze na południe. Tam gdzie napotka opór wysyła swoje roboty. Nie ma co się oszukiwać. Molocha nie da się pokonać.
No to chyba zarysowałem ogólnie o co chodzi.
Jeśli są jakieś pytania temat "Komentarze i pytania" jest dla Was!