Nie pamiętam hasła   -   Rejestracja








Knajpa "Smocza strzała."
Autor Wiadomość
gkeb Offline
Administrator
**********

Liczba postów: 1,503
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 5
Post: #21
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Herb przyjrzał się mapie. Zaznaczony obszar wydawał się spory.
- Taka wyprawa wymaga ekwipunku stosownego do warunków. Co oferujesz w zamian za pomoc?
"Chyba najpierw mały odpoczynek, potem małe zakupy. Należy się przygotować do wyprawy. Medytacja i rozmowa z duchami mogłaby być pomocna w odnalezieniu medalionu." - Pomyślał sobie Herb.
Po chwili dodał:
- Jeszcze ciekawią mnie te osoby, które możemy spotkać na swojej drodze. Jak bardzo mogą być niebezpieczni. Jak są wyposażeni i jakie mogą mieć doświadczenie na przeżyciu w pustkowiach? Lepiej wiedzieć i się odpowiednio przygotować do możliwej konfrontacji.

[Obrazek: dvk6rt.gif]
06.01.2010 22:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Han27 Offline
Uznany
***

Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
Post: #22
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Emmerich długo nie odpowiadał. Bębnił za to palcami o blat stołu. Wypalił papierosa do końca.
-Z góry mogę dać Ci obowiązujące w tym mieście dolary. Dokładnie to sto dolarów. - wyciągnął plik z kieszeni i podsunął Indianinowi.
-Po odnalezieniu medalionu spotkamy się w mniej kontrolowanym miejscu i wręczę Ci spory towar. Rozumiesz o co chodzi, prawda? - nie trudno było się domyślić o co chodzi. Narkotyki w NY były tak tępione, że sama wzmianka o nich budziła oburzenie. Po za miastem jednak nawet dwa kilogramy jakiegoś proszku mogły ustawić właściciela na miesiąc. Do stolika podszedł barman.
-Długo będziecie jeszcze tu siedzieć? - minę miał jak najbardziej obojętną. Rozmówca Herba się nie rozwodził.
-Tak. Daj nam po szklance jakiejś dobrej whisky. - mężczyzna odszedł wyraźnie poirytowany, ale po chwili na stole stały dwa kieliszki wypełnione po brzeg bursztynowym trunkiem.
-Pozwolę sobie mówić dalej. - odgarnął kosmyk niesfornych włosów -Osoby te są niebezpieczne. Czy bardzo? Nie. Przeciętnie, jak każda menda. Czy mają doświadczenie na pustkowiach? Żadnego. Wyposażenie mają za to dobre. Nawet jakiś lepszy karabin się znajdzie. Ale raczej ich nie napotkasz na swojej drodze. Jadą teraz do Miami. - zaśmiał się cicho pod nosem.
07.01.2010 17:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gkeb Offline
Administrator
**********

Liczba postów: 1,503
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 5
Post: #23
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Herb pomału sięgnął po szklaneczkę i z rozmysłem pociągnął mały łyczek tym samym dawał sobie czas na spokojne przetrawienie informacji. Wynagrodzenie wydawało się dobre.
- Jakim dysponujesz wyposażeniem? Pojazd? Broń?
Następny łyczek.
- Jak to się stało, że ci poszukiwacze kierują się do Miami? I co najważniejsze kiedy wyjechali i czym?

[Obrazek: dvk6rt.gif]
07.01.2010 19:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Han27 Offline
Uznany
***

Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
Post: #24
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Hal delikatnie się uśmiechnął. Bez ceremoniałów wychylił szklankę by następnie postawić puste naczynie na stole.
-Dysponuję tym co widzisz, czyli praktycznie niczym. Najważniejsze jest jednak niewidoczne dla oczu... - minę miał jak najbardziej poważną, ale po chwili klepnął się po udzie wyraźnie uradowany -Mam takiego Pikapa na zewnątrz. W kieszeni wierne Magnum. Wszystko to co skutecznie zabije przeklętych bandytów i mutantów. Pomyśleć, że u nas w Federacji wykorzystujemy je do pracy, a tutaj po prostu je wycinają w pień. To marnowanie darmowej siły roboczej. - zaczął gestykulować -Przepraszam. Nawyki pochodzące z wychowania. U nas zawsze jest lepiej, ale nie każdy chce o tym słuchać... Poszukiwacze kierują się do Miami z prostego powodu. Powiedziałem im, że tam jest amulet oraz niejaki "Chudy Garry", który im zapłaci. Wyjechali dzisiaj w południe. Wrócą co najmniej za tydzień, ale mnie już tutaj nie będzie. Ty za to będziesz miał pieniądze i nowego, wdzięcznego znajomego. - posłał przyjazny uśmieszek.
W knajpie było już zupełnie pusto. Młot niecierpliwie snuł się po barze co jakiś czas rzucając podejrzliwe spojrzenie. Właściciel za to gdzieś przepadł.
07.01.2010 19:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gkeb Offline
Administrator
**********

Liczba postów: 1,503
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 5
Post: #25
RE: Knajpa "Smocza strzała."
- Jest już późno. Proponuję udać się gdzieś na spoczynek, rano wizyta gdzieś gdzie można się zaopatrzyć w odpowiednie zaopatrzenie i wyruszymy. Skoro tamci pojechali na południe to proponuję jutro wyruszyć też w kierunku południowym i przeszukać tamten region.
Po chwili dodał.
- Już tu prowadziłeś jakieś poszukiwania, prawda? Co do tej pory zrobiłeś tu na miejscu?

[Obrazek: dvk6rt.gif]
07.01.2010 20:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Han27 Offline
Uznany
***

Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
Post: #26
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Hal nie podniósł się z miejsca.
-Dowiedziałem się jedynie tyle, że na pustkowiach jest kilka plemion czerwonoskórych i z dwie wioski mutantów. Zawęziłem również obszar poszukiwania do okolic jakiejś wioski. Nie pamiętam nazwy, ale wiem jak dojechać. - podrapał się po dłoniach.
-Zgoda, jutro rano przed sklepem z bronią. Na pewno nam się przyda coś porządniejszego niż to co mamy. Musisz jednak wiedzieć, że jestem mocniejszy w gębie niż w walce. - uśmiechnął się przepraszająco. Po chwili podniósł się i uścisnął na pożegnanie dłoń Herba. Nim ten zdążył coś powiedzieć, mężczyzna ulotnił się z baru.
08.01.2010 20:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gkeb Offline
Administrator
**********

Liczba postów: 1,503
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 5
Post: #27
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Herb rozejrzał się po knajpie w poszukiwaniu barmana. Gdy go dostrzegł podszedł do niego i zapytał:
- Gdzie tu można znaleźć tani i dobry nocleg? Wygód nie oczekuje. Przypuszczam, że również macie tu dobrze wyposażony sklep z bronią i nie tylko?

[Obrazek: dvk6rt.gif]
09.01.2010 01:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Han27 Offline
Uznany
***

Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
Post: #28
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Barman wyłonił się z drzwi i stanął przy ladzie. Uśmiechnął się niezbyt przyjaźnie, ale uśmiechnął.
-Nocleg jak i broń możesz zdobyć u mnie. - wskazał ręką na mały korytarzyk po lewej.
-Idź tam. Są tam drzwi, a za nimi mały pokoik. Dziesięć dolarów za dobę. - wystawił rękę po ewentualną opłatę. W międzyczasie podrapał się po brodzie i poprawił okulary. Ściszył głos mimo faktu, że w knajpie nikogo nie było.
-Uważaj na tego z Federacji. Ja bym mu tak nie ufał.
09.01.2010 12:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gkeb Offline
Administrator
**********

Liczba postów: 1,503
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 5
Post: #29
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Herb odliczył 10$ i podsuwając barmanowi zapytał się:
- Dlaczego mam mu nie ufać? Coś z nim nie tak?
Po chwili dodał:
- Potrzebowałbym też amunicji do SIG-Sauera P226. Nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebny.

[Obrazek: dvk6rt.gif]
09.01.2010 15:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Han27 Offline
Uznany
***

Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
Post: #30
RE: Knajpa "Smocza strzała."
Barman słysząc pytanie wybuchł szczerym śmiechem.
-Chłopie, on jest z Federacji. Z nimi zawsze jest coś nie tak. Nie potrafią zrozumieć, że poza ich miastami te swoje szlachetne tytuły i kasty mogą wsadzić w dupę. Ale nie winię Cię. Siedziałeś całe życie na pustyni co czyni z Ciebie idealną osobę do pewnej robótki. Zainteresowany? - przypatrzył się uważnie rozmówcy by ujrzeć jego reakcję. Z pod lady wyciągnął słoik ogórków i postawił go na blacie. Chwycił jednego korniszona i w zamyśleniu go konsumując z pełną gębom mówił dalej.
-Co do tych naboi to jutro rano się coś skołuje. Powiedziałbym, dolar albo dwa za sztukę. To się jeszcze ustali. - pożarł całego gestem ręki nakazując Herbowi by się częstował.
-Wracając do gogusia z F.A. On tu już siedzi dobry rok. I na pewno nie chce od Ciebie, żebyś znalazł mu zafajdany medalion. Wiesz czego szuka? Jebany znalazł mapę z przedwojennym bunkrem. I chce się tam dostać. Tyle, że na swoim szlachetnym dupsku ma całą miejscową policję. I dlatego przychodzi tu tylko późno w nocy. - zakończył przecierając okulary.
09.01.2010 16:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Szukaj

Nasi sponsorzy


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości