|
Knajpa "Smocza strzała."
|
| Autor |
Wiadomość |
Han27
Uznany
  
Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
|
RE: Knajpa "Smocza strzała."
gkeb
Barman uśmiechnął się fałszywie. Zimne oczy zlustrowały czerwonoskórego raz jeszcze. Ponownie kąciki jego ust się uniosły.
- Robótka bardzo, hmm... - wyraźnie udawał, że nie może znaleźć słów - bardzo ciekawa. Otóż, jest taka wioska. Niedaleko stąd. Nazywa się. - zmarszczył brwi przerażony ubytkami w swojej pamięci. - W każdym razie mieszka tam mój brat. Ostatnio ktoś mi powiedział, że strasznie źle się czuje. Podobno jakieś zatrucie, diabli wiedzą. O co mi jednak chodzi? Będziesz na pustkowiach. Jest tam taka jaskinia. W środku kiedyś skryłem leki. Tak na zaś. Niestety sam nie mogę jechać, muszę zająć się barem. Zawieź leki i wróć do mnie. Naboje na pewno wtedy stanieją. - mrugnął porozumiewawczo okiem - A jak na razie cena się utrzymuje i nie zanosi się na to by spadła. - w tym momencie drzwi baru otworzyły się i do knajpy weszli dwaj mężczyźni. Jeden wyglądał na policjanta miejscowej policji, drugi na jego znajomego.
Slowik
Zanim funkcjonariusz zdążył odpowiedzieć zatrzymał wóz i z niego wysiadł. Byli obok "Smoczej strzały". Weszli do środka. Nie było ochroniarza ani żadnych gości. Jedynie jakiś Indianin stał przy ladzie i dyskutował z barmanem.
- Dwa piwa Patrick. - jegomość usiadł przy stole wskazując dłonią krzesło naprzeciw. Zamówienie zostało zrealizowane i przed nimi pojawiły się dwa plastikowe kubki wypełnione złocistym płynem. Policjant zwęził brwi.
- Gadaj jak dużo wiesz federacyjna świnio! - wybuchł krzykiem i uderzając pięściom w stół darł się dalej - Dobrze Ci szło, pieprzony szpiegu. Ale zdradziłeś się tym "panie". Niewielu kretynów tak mówi. A teraz gadaj, jak dużo wiesz o naszym projekcie?! Nie radzę kłamać... - jego zimne oczy wierciły Sonny'ego. Na twarzy był czerwony.
[off] Oczywiście obydwoje siebie słyszycie o ile nie deklarujecie szeptu albo coś w ten deseń. Możecie dowolnie wchodzić ze sobą w interakcję. Miłej zabawy  [/off]
|
|
| 13.01.2010 16:45 |
|
Han27
Uznany
  
Liczba postów: 310
Dołączył: 25.09.2009
Reputacja: 2
|
RE: Knajpa "Smocza strzała."
gkeb
Barman poprawił okulary na nosie przy okazji wysłuchując wywodu jegomościa przy stole. Z pozoru wydawało się, że nie przywiązał do tego zbytniej uwagi. Klasnął w dłonie uśmiechając się jednocześnie.
-McCansy. Wioska McCansy. Tak się nazywa! - uderzył pięściom w stół dając upust swoim emocjom -Dokładnie tak. McCansy. A jaskinia jest niedaleko. Ot, wyjedziesz z miasta, przejedziesz dwa kilometry w prawo, wzdłuż wąwozu później kamienną ścieżką i bez trudu ją dojrzysz. Nie ma prostszej drogi. Co do noclegu. Wbrew wszystkiemu mam tutaj pewien nocleg i dla takiego gościa jak ty nawet za darmo. Nie wiedzieć czemu czuję, że z tej znajomości będą jeszcze jakieś korzyści. - uśmiechnął się i wyglądało na to, że był to uśmiech szczery. Wyciągnął z kieszeni mały nożyk, którym zaczął się bawić.
-Pokój jest za tymi drzwiami. Wchodzisz, jest tam łóżko, możesz się przespać. Ale nie licz na moje towarzystwo. - zachichotał wskazując ostrzem Indianina -Nie martw się. Pobudkę zapewni Ci Młot. On lubi budzić gości.
Slowik
Policjant zawahał się. Stracił swój zapał i pewność siebie. Zdezorientowany zezem spojrzał ponad ramieniem Sonny'ego. Odetchnął głębiej.
-Pewnie kłamiesz... - ostrożnie zaczął dobierać słowa -ale i tak to nie ma teraz znaczenia. No dobra, może się pomyliłem. Mogę się pomylić. Wszystkim się to zdarza. Miałem takiego znajomego. Miał na imię Stev. Tak, Stev. - gorączkowo gestykulował mając skupioną minę -I on często się mylił. Aż skończył jako jedno. Wszystko miał nie do pary. Jedną nogę, jedną rękę, jedno oko i ucho. Wiesz, rozbił obóz obok spiżarni pieprzony chroatis. Wiesz co to, prawda? - zachichotał nerwowo -Albo i nie wiesz. To takie mutki, podobne do małych dzieci tyle, że mają pazury i łażą stadami. I nie można zapomnieć, że jak się na Ciebie rzucą to możesz być pewien, że odgryzą Ci palce i wydłubią oczy. No i Stev stracił w ten sposób swoje członki. - zakończył swoją dość dziwną opowieść jakby zupełnie nie powiązaną z tematem rozmowy.
|
|
| 19.01.2010 23:07 |
|
|
|