Wszyscy żyjemy po to żeby zaspokajać swoje potrzeby. Można mieć o to do kogoś żal, że nie jest inaczej, ale cóż. Nie chciałbym sprowadzać tego do zwierząt, ale pamiętaj, że ich życie wygląda w dużym uproszczeniu jak nasze. Jedzenie, dojrzewanie, rozmnażanie i w efekcie zgon. Tak już jest. Nami potem pożywią się bakterie, rośliny - roślinę zje królik, a królika.... itd. Jesteśmy elementem w łańcuchu obiegowym materii i energii, a to że mamy wykształcone mózgi i wiemy co dzieje się dookoła jest największym darem natury jaki mamy.
A że to tak wszystko jest przyziemne i nieco spłaszczone - trudno, mnie to specjalnie nie łamie, bo jakby mogło. Ktoś ma wątpliwości co do tego, że umiera mózg i jest jedna wieka cisza?
Teraz odnosząc się bezpośrednio do tego co napisałeś. Nie uważam, że życie jest bez sensu. W końcu ciężko z tym dywagować - takie jest i innego nie ma. Można wiązać sobie pętlę na szyi i ciąć nadgarstki, ale po co. Życie nie jest złe - dostajesz średnio 70 lat i masz przeżyć je tak jak chcesz. Jeden będzie całe życie tyrał na drogie BMW, bo to jest jego celem - drugi wykorzysta relokację i wyjedzie do Meksyku, aby tam żyć wśród wychodzących w nocy na plażę aligatorów. Sensem życia jest wszystko co Cię otacza. Stworzony do zaspokajania potrzeb socjalnych i innych. Ostatnio rozmawiałem o tym z koleżanką to zdziwiła się, że mam aż nadto racjonalny widok na życie. Prawda, nie lubię się oszukiwać.
Teraz weź proszę tych wszystkich ludzi, który kupują nowe meble, są pokoleniem konsumpcyjnym - kupują by żyć, bo to jest ich motor napędzający - stań nad Ziemią i zobacz co jest naprawdę cenne. Miłość, rodzina i chyba nic więcej. Co z tego, że dorobię się domu? Przepiszę to dalej - na syna, córkę (dla ścisłości nie mam potomka) - oni też umrą i prawdopodobnie kogoś na świecie zostawią. Ludzie będą przez pokolenia archiwizowali wiedzę, informacje itd. Jaki w tym cel? Celem jest życie samo w sobie, bo poza nim nic nie ma.
Cytat:Gdybym był przekonany ze jest tylko jedna mała ziemia w bezkresnym morzu galaktycznej odchłani a na niej ludzie żyjący tylko po to zeby cieszyć sie życiem lub walczyc o nie każdego dnia z chorobami zarazą głodem i wrogiem po czym giną bezpowrotnie, pewnie już dawno dobrowolnie zakończył bym swe życie gdyż nie znalazł bym w nim odrobiny sensu a jedynie marność i bezmiar próżnośći.
To źle postrzegasz życie.
Cytat:A głód to nie potrzeba lecz jest skutkiem niezaspokojenia jednej z potrzeb -odżywiania.
Chodziło o jedzenie naturalnie - pisałem szybko.