|
Zasiłki dla bezrobotnych w UE
|
| Autor |
Wiadomość |
nika
Zawodowy
   
Liczba postów: 1,433
Dołączył: 06.10.2009
Reputacja: 1
|
RE: Zasiłki dla bezrobotnych w UE
gkeb ja wiem o tym.W Polsce byl kiedys taki dodatek mieszkaniowy.Nie wiem czy jeszcze jest.No i jest opieka spoleczna,ktora tez pomaga.W Niemczech dostaja na mieszkanie tylko ci co zyja z tak zwanego socjalu.Wiem to od znajomej ,ktora nie pracuje i jej maz tez i juz kilka lat sa na takim socjalu.Wiem,ze nie jest tak super byc na zasilku.Zasilek POLSCE przysluguje tylko rok i co dale?trzeba szukac pracy i to obojetne jakiej.To jest trudne,a bycie tu na takim socjalu to powiem ci,ze tez nie jest dobre bo ludziom tez sie nie chce podjac pracy bo po co?Na mieszkanie dadza,na jedzenie tez,teraz na dzieci procz rodzinnego jeszcze chca dac taki dotatek(zyc i nie umierac),a w miedzy czasie rodzic na czarno troche dorobi.
Z tego co zauwazylam w Polsce to ludzie sa na tzw " kuroniowce "i tez na czarno dorabiaja.Swego czasu jako samotna matka bylam w Polsce 2,5 roku na zasilku i wiesz jacy ludzie przychodzili po zasilek?
|
|
| 23.10.2009 23:01 |
|
daelian
Początkujący

Liczba postów: 51
Dołączył: 19.10.2009
Reputacja: 0
|
RE: Zasiłki dla bezrobotnych w UE
Szczerze? I tak jest za wysoki. Sorry, ale statystyki pokazuja, ze w Polsce sa dziesiatki tysiecy ludzi, ktorzy dziwnym trafem znajduja prace dopiero w momencie, kiedy zasilek wygasa. System zasilkow po prostu zniecheca do pracy, a zacheca do pasozytowania i oszukiwania. Lepiej skoncentrowac sie na zmniejszeniu bezrobocia, a zasilki wyplacac w jak najkrotszej formie (np. troche wyzsze niz obecnie, ale nie przez rok, a tylko przez 3 miesiace).
|
|
| 24.10.2009 01:07 |
|
daelian
Początkujący

Liczba postów: 51
Dołączył: 19.10.2009
Reputacja: 0
|
RE: Zasiłki dla bezrobotnych w UE
ewik - ale ja nie przecze, ze sa ludzie, ktorym zasilek by pomogl, i ze bylaby to sprawa niemal egzystencjalna. Tylko, ze zawsze trzeba robic rachunek z dwoch stron.
Bo mamy na przyklad ludzi, ktorzy nie potrafia sie sensownie zywic, czym zagrazaja wlasnemu zdrowiu i zyciu. Czy znaczy to, ze reszta ma obowiazek placic na wynajecie dla takich osob dietetyka? Sa ludzie, ktorzy wpadaja w depresje ze wzgledu na brak odpowiednich relacji z innymi - czy w zwiazku z tym reszta obywateli ma obowiazek wynajmowac im przyjaciol?
Ja uznaje inna zasade, jaka powinno stosowac panstwo - primum non nocere. Jesli jakies dzialanie ma porownywalne w sile efekty pozytywne i negatywne, to panstwa MUSI powstrzymac sie od ingerencji. A tak jest z zasilkami. Zasilki jednym pomagaja, ale innym psuja charakter, rozleniwiaja, a poza tym sa pieniazkami wysysanymi z prawidlowo dzialajacych sektorow gospodarki.
Ty widzisz tylko 40-latke, ktora ma problemy z tym, zeby wyzyc bez zasilku. Ja widze na przyklad kobiety, ktore decyduja sie aborcje dlatego, ze nie stac ich na wychowanie dziecka - a nie stac ich na wychowanie dziecka, bo za malo zarabiaja. A zarabiaja zbyt malo, bo praca jest w Polsce jednym z najwyzej opodatkowanych dobr (nawet w mocno socjalnej Europie jestesmy pod tym wzgledem ewenementem). A jest jednym z najwyzej opodatkowanych dobr, bo musi starczyc na wyplacanie zasilkow dla 40-latki... Kolo sie zamyka.
Zawsze zanim powie sie, ze "panstwo powinno cos zrobic" trzeba najpierw zastanowic sie nad konsekwencjami dzialania panstwa. Fajnie o tym pisze taki XIX-wieczny ekonomista Frederic Bastiat w eseju "O tym co widac i o tym czego nie widac". Pokazywal tam, ze jak sie Iksinskiemu stlucze szyba, to wszyscy sie ciesza, ze gospodarka sie pobudzi, bo bedzie musial ow Iksinski kupic nowa szybe. A nikt nie dostrzega, ze za te pieniadze ow Iksinski moglby kupic sobie buty dzieki ktorym moglby np. wydajniej pracowac albo szybciej biec do domu i miec wiecej czasu na odpoczynek (wiec oprocz pobudzenia gospodarki przez pieniazki dla szewca - takie same jak te dla szklarza - powstalaby jeszcze jakas wartosc dodana).
A juz tak schodzac z czysto teoretycznych rozwazan to chcialbym przypomniec, ze jedne z najbogatszych panstwa na swiecie - azjatyckie tygrysy takie jak np. Singapur - albo w ogole nie maja zasilkow, albo maja je na minimalnym wprost poziomie. I nie dlatego, ze sa obecnie bogate. Odwrotnie - sa bogate, bo wczesniej przyjely takie "niesolidarne" rozwiazania zostawiajac dobroczynnosc prywatnym obywatelom, kosciolom, organizacjom charytatywnym, itd...
|
|
| 24.10.2009 22:59 |
|
ewik
Super Moderatorka
        
Liczba postów: 2,039
Dołączył: 27.09.2009
Reputacja: 2
|
RE: Zasiłki dla bezrobotnych w UE
Wszystko to racja, ale co zrobić jeśli ktoś nie jest wykształcony i po prostu nie potrafi sobie poradzić w życiu jak młody wykształcony człowiek ? W każdym państwie są ludzie, którzy naciągają budżet państwa na zasiłek i w każdym państwie są ludzie nie radzący sobie w życiu . Nie można mierzyć wszystkich jedną miarą i mówić, że każdy stara się naciągnąć na zasiłek. Nie mogę zrozumieć, dlaczego uważałeś, że 3 miesiące zasiłku to wystarczy. Chciała bym żebyś to powiedział komuś kto traci prace po 20 latach i ma rodzinę do utrzymania. Opierasz się na statystykach i na artykułach które ktoś napisał, a ja na życiu które widzę obok siebie i nasze zdania są dlatego różne. Z pewnością jesteś człowiekiem młodym i nie dało Ci jeszcze życie w kość jak niektórym ludziom. Znam ludzi biednych i wyobraź sobie kogoś takiego co mówi własnemu małemu dziecku, że nie dostanie kolacji bo tata stracił prace i nie ma pieniędzy żeby kupić chociaż chleb. Serce się kroi na samą myśl a co dopiero to zrobić. Na pewno słyszałeś nie raz jak dzieci się wypowiadają w telewizji czy radiu że chętnie idą do szkoły bo tam dostaną porządny posiłek i jestem pewna, że te dzieci nie są głodne dlatego, że ich rodzicom się nie chce pracować.Każdy ma prawo do własnego zdania i ja podtrzymuje to co napisałam wcześniej.
![[Obrazek: 2e52s0k.jpg]](http://i52.tinypic.com/2e52s0k.jpg)
|
|
| 25.10.2009 16:29 |
|
|
|